Integracja Europy

w ujęciu historycznym

Wystawa z okazji wstąpienia Polski
do Unii Europejskiej 1 maja 2004 r.

Wystawa 'Integracja Europy'
Książki z wystawy
Historia integracji Europy

 

Wystawa była eksponowana
w czerwcu i lipcu 2004 r.

Niżej na tej stronie trzy mini-eseje:
Korzenie Europy
Polska ku Europie
Europa ku Polsce
+ mapy:
Średniowieczna Europa
Rozwój chrześcijaństwa w średniowieczu
 Fragment wystawy w BU KUL, VI-VII 2004 'Integracja Europy w ujęciu historycznym'

 

 

"Interes żywotny Polski leży przeto w tym, aby powszechny rozwój
coraz szybciej i wyżej wznosił się ku ideałowi wolności i braterstwa ludów
".

Antoni Chołoniewski, Duch dziejów Polski, Kraków 1916
(nakładem towarzystwa imienia Stefana Buszczyńskiego)


Europa a Polska: razem czy osobno

 

 


Korzenie Europy


W jakim okresie można usytuować początki Europy jako tworu kulturowego?

  Pojęcie Europy jako odmiennego tworu polityczno-kulturowego, przeciwstawianego z całą ostrością i świadomością Azji, wytworzyło się w starożytności, w okresie między wojnami grecko-perskimi (V w. p.n.e.) a epoką Aleksandra Wielkiego (IV w. p.n.e.). Konflikt dwóch odmiennych cywilizacji uświadomił Hellenom głęboką sprzeczność między ich osobistą wolnością a wschodnim despotyzmem oraz pomógł w powstaniu terminów geograficzno-politycznych, które owo przeciwieństwo uzasadniały. Zatem koncepcja Europy tworzyła się na zasadzie przeciwstawienia własnych wartości oraz obyczajów obcym wpływom cywilizacyjnym (z jednej strony mamy grecką wolność polityczną i obywatelską wspólnotę prawa, a z drugiej - azjatycką tyranię i despotyzm władców).

  Należy stwierdzić, że greckie rozumienie Europy miało wąski zasięg geograficzny, a samo jej pojęcie zostało zapożyczone ze słownictwa geograficznej erudycji (warto podkreślić, że nazwa Europa wystąpiła najpierw w ujęciu mitologicznym: tak miała na imię córka króla Tyru, uprowadzona przez Zeusa na Kretę). Ograniczało się ono właściwie do ekumeny polityczno-gospodarczo-kulturalnej obejmującej Grecję właściwą oraz do terenów przez Hellenów skolonizowanych lub pozostających pod ich silnym wpływem cywilizacyjno-kulturowym (Tracja, Macedonia, Italia, wyspy śródziemnomorskie, południowe wybrzeża Galii i Hiszpanii). Wspaniałe zwycięstwa i podboje Aleksandra Macedońskiego, a potem powstanie cesarstwa rzymskiego, doprowadziły do zatarcia się przeciwieństwa między grecką Europą i despotyczną Azją. Jednak w jego miejsce pojawiło się nowe: między cywilizowanym światem rzymskim a barbarzyńcami. Europa została sprowadzona do pojęcia czysto geograficznego. Widać to doskonale u aleksandryjskiego geografa z II w. n.e., gdzie ukazuje się jako przestrzeń rozpościerająca się od Oceanu na Zachodzie po rzekę Don na Wschodzie. Takie pojmowanie Europy w sensie geograficznym zostało utrwalone przez dzieło Izydora biskupa z Sewilli (około 570 - 636) i istniało w świadomości chorografów oraz kartografów w całym okresie średniowiecza. Zupełnie inaczej miała się sprawa z rozumieniem Europy jako tworu kulturowego. Obowiązująca w antyku antynomia: Rzymianin - barbarzyńca, została zastąpiona w średniowieczu inną: chrześcijanin - poganin. Dlatego też przejęte po starożytności pojęcie Europy było najczęściej utożsamiane przez średniowiecznych myślicieli z zasięgiem kulturalnym i politycznym. Ten sposób myślenia nasilił się w VIII wieku, gdy chrześcijanie mieszkający w Azji i Afryce dostali się pod władzę islamu. Jest znamienne, iż w tym pojęciu granice "starego kontynentu" były płynne, tzn. poszerzały się albo zmieszały się w zależności od triumfów bądź porażek chrześcijaństwa. Wydaje się też bardzo ciekawe, że dla wspomnianego wyżej Izydora z Sewilli, to germańscy Frankowie stali się Europejczykami. Może to zaskakiwać dlatego, gdyż Frankowie zostali ochrzczeni "dopiero" po koniec V stulecia za czasów króla Chlodwiga oraz zamieszkiwali tereny Galii położonej przecież na północno-zachodnim krańcu dawnego cesarstwa rzymskiego. Zatem znajdowała się ona dość daleko od centrów kulturowych mieszczących się, po ostatecznym podziale Imperium w 395 roku, w Rzymie oraz Konstantynopolu. Świetne czasy rządów Karola Wielkiego (768 - 814) wraz z nawrotem do tradycji starożytnej przyniosły ze sobą odrodzenie oraz pogłębienie pojęcia Europy utożsamianej z państwem Franków. Rozszerzenie granic monarchii Karola niemal po krańce chrześcijańskiego Zachodu (aż po Łabę, Soławę i Dunaj) sprzyjało identyfikowaniu Europy z tym państwem oraz realizowanymi przez nie ideami (głównie - stworzenie uniwersalnego cesarstwa wzorowanego na imperium rzymskim). Podejmowane przez monarchię karolińską akcje zbrojne (zakończone najczęściej wspaniałymi sukcesami), a także jej ścisłe związki z papiestwem i lokalną hierarchią katolicką spowodowały koronację Karola w Rzymie w 800 roku oraz odnowienie cesarstwa na Zachodzie. Należy podkreślić, że z pojmowaniem Europy, teraz już jako mocarstwa wykraczającego w swych zadaniach misyjnych poza królestwo Franków, ściśle wiązała się idea jedności kościelno-religijnej.

  Natomiast rywalizacja polityczna oraz pogłębiające się różnice religijno-kulturowe między papiestwem i Karolingami a Cesarstwem bizantyjskim stały się niezwykle ważnym czynnikiem pomagającym w utworzeniu poczucia odrębności Zachodu. Spowodowało to, że w świadomości jego mieszkańców usunięto Bizantyjczyków poza Europę, a z nią zaczęto identyfikować wyłącznie Zachód. Trzeba podkreślić, iż wraz z powstaniem imperium karolińskiego, rozumienie Europy przejęte, jak już powiedziano, ze słownictwa erudycji geograficznej, stało się terminem politycznym. Dalsze pogłębienie się własnej odrębności przyniosło powstanie (w 962 roku) i rozwój cesarstwa niemiecko-rzymskiego, którego ambicją było podporządkowanie sobie całego świata chrześcijańskiego, polityczną działalność papieży pragnących tego samego, co cesarze oraz ukształtowanie się kultury zachodnioeuropejskiej (przede wszystkim kościelnej i dworskiej). Do czasów krucjat, pojęcie Europy jako odrębnej jedności polityczno-kulturowej przeciwstawiano z całą świadomością Bizancjum. Nieuchronnym skutkiem narastającej obcości (a następnie wrogości) była schizma z 1054 roku i kłótnie między krzyżowcami a Bizantyjczykami, których ukoronowaniem było zdobycie Konstantynopola w 1204 roku przez łacinników podczas IV wyprawy krzyżowej. Dawny antyczny dualizm: grecka Europa - perska Azja został zastąpiony nowym: łacińsko-germański Zachód - bizantyjsko-grecki Wschód. Warto dodać, że dopiero w obliczu ekspansji Turków osmańskich w XV stuleciu łacinnicy byli skłonni uznać Bizantyjczyków za członków tej samej wspólnoty europejskiej, a upadek Konstantynopola opłakiwali jako utratę "drugiego oka Europy". Trzeba koniecznie podkreślić, iż niezwykle istotny wpływ na ukształtowanie się ponadetnicznej więzi rycerstwa europejskiego miały krucjaty, rozpoczęte pod koniec XI stulecia. Walki z wyznawcami islamu w celu oswobodzenia Ziemi Świętej doprowadziły do ukształtowania się jednolitego dla całego kontynentu, mimo różnorodności językowej i etnicznej, etosu rycerskiego. Miał on jednocześnie wpływ na postawę i sposób myślenia pozostałych stanów świeckich biorących udział w wyprawach krzyżowych, odczuwających poczucie bezpieczeństwa wśród swoich i wrogości wobec obcych kulturowo oraz religijnie.

  Idea jedności religijno-kulturowej w Europie przetrwała mimo braku spójności politycznej (rozpad imperium karolińskiego, wieloletnia walka papiestwa z cesarstwem o prymat nad chrześcijaństwem zakończona poważnym kryzysem tych instytucji uniwersalnych, ukształtowanie się oraz emancypacja spod władzy cesarza i papieża narodowo-dynastycznych monarchii stanowych). U podstaw tej niezwykle trwałej wspólnoty leżała ta sama tradycja oraz istnienie jednolitego modelu życia religijnego, gospodarczego, społecznego i kulturalnego. W utrzymaniu poczucia jedności, bez wątpienia, najważniejszą rolę odegrał Kościół katolicki. Stworzył on i ukształtował wspólnotę kulturową poprzez uniwersalny zakres funkcjonowania języka łacińskiego, jednolitość liturgii, rytuału i budownictwa sakralnego. Trzeba też wspomnieć o trwałości i atrakcyjności struktur stworzonych przez Kościół oraz funkcjonowanie pod jego patronatem różnego rodzaju instytucji społecznych i gospodarczych. Owa "respublica christiana" najgłębiej i najmocniej wyrażała się w jedności wiary oraz myśli. Umysłowość przez nią wytworzona postawiła człowiekowi i Kościołowi jako instytucji niezwykle trudne postulaty etyczne i poznawcze, takie jak: prawda, dobro indywidualne i wspólne, wolność, piękno, miłość czy twórczość (cechą europejskiej kultury jest nadal formułowanie pytań, na które niełatwo odpowiedzieć). Wszystkie one miały być zdobywane przez człowieka dla siebie i bliźnich umysłem oraz wolną wolą, które stanowiły o jego godności. Warto zaznaczyć, że wymienione pojęcia były umocowane transcendentnie, co dawało im charakter nadprzyrodzony oraz ponadczasowy, a tym samym uniwersalny. Podkreślmy, że ważnym spoiwem dla opisywanej "christianitas" była idea, realizowana przez papiestwo od końca XI wieku, zarówno kościelnej, jak i politycznej zwierzchności nad światem chrześcijańskim. Ów papieski uniwersalizm zwyciężył w starciu z uniwersalizmem cesarskim. Przegrał jednak z rosnącymi aspiracjami państw narodowo-dynastycznych w XIV wieku (uzależnienie "papieży awiniońskich" od królów francuskich). Natomiast drugiej sile uniwersalnej - czyli cesarstwu - zawdzięczamy ideę wielonarodowej monarchii, w której miały panować: pokój, prawo i sprawiedliwość. Rozwijano też, z różnym skutkiem, koncepcję państwa, w którym zwierzchnik nie włada samodzielnie, a rządy są sprawowane dla dobra ogółu. Trzeba jednak stwierdzić, że pragnienia uniwersalistyczne cesarzy pozostawały w wyraźnej sprzeczności z ich faktycznymi możliwościami. Z realną jednością mamy do czynienia, ale też tylko do czasu, w krajach mu podległych, tj. Niemczech, Północnych i Środkowych Włoszech, Burgundii oraz w państwach czasowo przez niego zhołdowanych. W pozostałych monarchiach chrześcijańskich imperator mógł liczyć na uznanie swojego prymatu tylko pod względem honorowym. W owych krajach panowało przekonanie (zwłaszcza we Francji Filipa IV Pięknego, gdzie się narodziło), że król jest cesarzem w swym królestwie. Uważa się, że aktywność wymienionych sił uniwersalnych spowodowała, że wszystkie zjawiska w średniowieczu miały charakter ogólnoeuropejski (religia i związane z nią instytucje, rycerstwo, sztuka, architektura, nauka, filozofia), a stworzona przez nie "christianitas" była zarazem widoczną i niewidoczną ojczyzną człowieka średniowiecznego. Trzeba podkreślić, iż w sensie kulturowym Europa jest tworem ukształtowanym głównie przez wiarę judeochrześcijańską oraz powołane przez nią instytucje (do jej zasług wolno również zaliczyć rozwój techniki i badań naukowych, które mogły powstać jedynie w cywilizacji, postrzegającej Boga jako istotę całkowicie transcendentną). Wiara ta od chwili, kiedy przyjęła swą chrześcijańską postać, wykazała niezwykłą siłę asymilowania pierwiastków kultury pogańskiej, wśród której istniała i działała. Zatem współczesny Europejczyk jest też, bez wątpienia, spadkobiercą kultury greckiej i rzymskiej, a również - choć w dużo mniejszym stopniu - arabskiej.

  Reasumując - początków pojęcia Europy jako jednolitego tworu kulturowego należy szukać już w starożytności. Jednak jego ukształtowanie i rozwój należy przypisać monarchii karolińskiej oraz jej spadkobiercom, ale także, co trzeba zaakcentować, wielopłaszczyznowej i uniwersalnej działalności Kościoła Katolickiego.

dr Sławomir Zonenberg

 

 


Mapa średniowiecznej Europy

Mapa jest podzielona na ćwiartki; kliknięcie spowoduje wyświetlenie zbliżenia w osobnym okienku
bez opuszczania strony; Jeżeli tak się nie stanie, można skorzystać z linków poniżej
(wtedy zbliżenia będą wyświetlane w przeglądarce):

ćwiartki mapy:  lewa górna  |  prawa górna  |  lewa dolna  |  prawa dolna  |  część centralna

 

LEGENDA mapy średniowiecznej Europy (skala 1:25.000.000) języki bałtyckie
(Źródło: Julia Tazbir, Atlas Wspólnoty Europejskiej. Mapy, komentarze. Wyd. Demart) język baskijski
Granice Kalifatów Arabskich w 756 r. język celtycki
Najdalszy zasięg państwa Karola Wielkiego języki germańskie
Granica Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego ok. 1018 r. język grecki
Uniwersytety języki romańskie
Patriarchaty języki słowiańskie
Arcybiskupstwa język turkski
Stolice współcześnie istniejących państw języki ugrofińskie

 

 

   Historyczny atlas Europy online - 21 map na koniec każdego wieku - od roku 1 do 2000...

 

 


Polska ku Europie


Czy można wskazać momenty (okresy) w historii Polski, w których ujawniały się
dążenia proeuropejskie (poza ogólnie znanymi zwrotami historycznymi - lub na ich tle)?


  Część uczonych uważa, iż pojęcie "europejskości" było zbyt mocno związane w świadomości następnych pokoleń z romańsko-germańskim dziedzictwem monarchii karolińskiej, aby mogło natychmiast objąć kraje nowo schrystianizowane, np. Polskę. Państwo to miało zostać uznane, według nich, za pełnoprawnego członka wspólnoty dopiero w XV stuleciu, gdy zaczęło, łącznie z Węgrami, stanowić tzw. "przedmurze Europy" w obliczu ekspansji militarnej obcej kulturowo Turcji. Istnieją jednak informacje źródłowe, które przeczą takiemu rozumowaniu: np. wzmianka o zjeździe w Kwedlinburgu w 991 roku, gdzie książę piastowski Mieszko I został wymieniony w gronie Europejczyków, czy też słynna miniatura z ewangeliarza bamberskiego, w której całą ówczesną wspólnotę uosobioną przez cesarstwo reprezentują cztery postacie alegoryczne: Roma, Galia, Germania i Sclavinia (Słowiańszczyzna). Z pewnością kontynuacją prosłowiańskiego sposobu myślenia, w sferze polityki, było nazwanie polskiego księcia Bolesława Chrobrego przez cesarza niemiecko-rzymskiego Ottona III "bratem i współpracownikiem cesarstwa" oraz "przyjacielem i sprzymierzeńcem narodu rzymskiego". Jakkolwiek te przekazy świadczą o uznaniu przez ówczesne elity polityczne Europy monarchii piastowskiej za część wspólnoty chrześcijańskiej (europejskiej), to jednak wydaje się, że nie należy formułować na podstawie, bądź co bądź, pojedynczych wzmianek zbyt daleko idących wniosków (np. niektórzy historycy interpretując uchwały i symbolikę zjazdu gnieźnieńskiego uważają, że Otton III uczynił Bolesława Chrobrego swoim zastępcą, a nawet następcą na tronie cesarskim). Trzeba zaznaczyć, iż pojęcie Europy jako jedności kulturowej było u pisarzy średniowiecznych dość płynne. Zawężano je albo poszerzano w zależności od punktu widzenia autora, a także czasu, miejsca czy okoliczności spisania relacji. Jest charakterystyczne, że przekonanie o wspólnocie losów nacji tego samego kręgu cywilizacyjnego zaznacza się szczególnie w czasach zagrożenia. Taką świadomość dało się odczuć na Zachodzie kontynentu podczas najazdu Mongołów na Europę Środkowo-Wschodnią w połowie XIII stulecia. Informacje docierające z krajów zniszczonych pochodem wojsk tatarskich, czyli Polski i Węgier, uświadomiły społeczeństwom zachodnioeuropejskim, że są one częścią tej samej wspólnoty kulturowej. Mimo że (jak już wyżej wspomniano) dwie siły uniwersalne poniosły klęskę, a wraz w nimi realizowane zadanie utrzymania jedności politycznej, to jednak poczucie tych samych losów oraz idea jedności religijnej i kulturowej przetrwała. Jest kilka przyczyn, które to spowodowały: pogłębiona świadomość wspólnego dziedzictwa, swobodny przepływ myśli (szczególnie widoczny na średniowiecznych uniwersytetach będących międzynarodowymi ośrodkami) i pieniądza, humanizm (odrodził starożytne rozumienie pojęcia Europy), a przede wszystkim zagrożenie kontynentu ze strony Turcji osmańskiej (które obudziło na nowo uczucie braterstwa i solidarności narodów chrześcijańskich). Do uprzytomnienia sobie tej jedności przyczynił się również powołany przez króla niemieckiego Zygmunta Luksemburskiego sobór w Konstancji (1414-1418), którego celem było zniesienie tzw. wielkiej schizmy zachodniej. Podzielono wówczas uczestników na nacje, a Europę na cztery regiony: wschodni (Niemcy, Czechy, Węgry, Polska), zachodni (Francja , Hiszpania), północny (Anglia, Walia, Szkocja, Irlandia, Szwecja, Dania, Norwegia) oraz południowy (Włochy, Cypr, Kreta). Jak widać Polska była uważana za integralną część owej "christianitas".

  Z drugiej jednak strony zaakceptowanie państw Europy Środkowo-Wschodniej w ramach romańsko-germańskiej wspólnoty łacińskiej nie odbywało się bez przeszkód. Niezwykle długo uważano Polaków, Węgrów (a nawet Czechów), za "młodszych braci w wierze", stojących na niższym poziomie rozwoju cywilizacyjnego. Poważne trudności w uznaniu polskiej monarchii za pełnoprawnego członka owej wspólnoty stawiał Zakon Krzyżacki, oskarżając ją o współpracę z poganami. Nasiliło się to zwłaszcza po chrzcie litewskiego księcia Jagielły i wyborze go na króla Polski w 1386 roku. Apogeum tej wrogiej kampanii przeciw Polsce i jej władcy jako złemu chrześcijaninowi przypadło na okres po bitwie po Grunwaldem. Wśród opinii zachodnioeuropejskiej poważny oddźwięk wzbudziły informacje o użyciu przez Władysława Jagiełłę w bitwie wojsk schizmatyckich (ruskich) i niechrześcijańskich (tatarskich) oraz duża liczba zabitych w niej rycerzy z Zachodniej Europy. O Polsce, obok tej niekorzystnej, zaczęła się również stopniowo upowszechniać opinia równoznaczna z "antemurale christianitatis", co było zasługą działań jej dyplomacji, jak i faktycznie prowadzonych przez nią walk na Wschodzie. Ta dwoistość widzenia państwa polskiego została ostatecznie przełamana na korzyść tego drugiego z przedstawionych stereotypów dopiero gdy król Polski i Węgier Władysław III Warneńczyk zginął w roku 1444 pod Warną, walcząc z Turkami osmańskimi. Od tego czasu już nikt na Zachodzie nie kwestionował przynależności monarchii jagiellońskiej do "christianitas". To nowe spojrzenie na wschodnią część kontynentu widać szczególnie wyraźnie w dziele Eneasza Sylwiusza Piccolominiego, późniejszego papieża Piusa II (1458-1464), zatytułowanym "De Europa". Europa stanowi już w nim faktycznie główny punkt omawianego tematu, a nie służy jedynie jako retoryczny ornament czy świadectwo renesansowej erudycji i jest rozumiana jako wspólnota religijna, polityczna oraz kulturowa. Co ciekawe, przyszły papież charakterystykę państw rozpoczął od Węgier, a następnie opisał Bałkany, Polskę i Litwę (monarchia jagiellońska została omówiona przed krzyżackimi Prusami i Inflantami, którym Eneasz Sylwiusz Piccolomini poświęcił kilka osobnych dzieł). Z pewnością ta kolejność była podyktowana świadomością niebezpieczeństwa tureckiego, a te kraje stanowiły rodzaj przedmurza. To Eneasz jest autorem sformułowania "Europa jako nasz dom" (ta metafora i taka definicja kontynentu ma więc już długi żywot). Mimo że rozwijające się państwa narodowe miały co raz mocniejszą świadomość swojej odrębności, której korzeni poszukiwano często w odległej starożytności (dotyczy to głównie krajów "młodszych cywilizacyjnie" - np. Polacy chcieli widzieć się jako potomków Sarmatów), to nadal odczuwały wspólnotę kulturową z innymi nacjami "katolickimi". Uważamy, że momentem w historii Polski, w którym ujawniły się jej pragnienia poszerzenia "christianitas" była zawarta w 1385 roku unia z pogańską Litwą. Co prawda zagrożenie krzyżackie było główną przyczyną zawartego porozumienia, to jednak w efekcie otwierało ono cywilizacji europejskiej drogę na Wschód, a Litwinom dawało możliwość zajęcia miejsca w gronie państw europejskich i przejęcia atrakcyjnej kultury chrześcijańskiej (katolickiej). Tendencje prochrześcijańskie (prokatolickie) i proeuropejskie dały również o sobie znać w XVII stuleciu, kiedy Rzeczpospolita prowadziła nieustanne wojny z Turcją i prawosławną Rosją. Najbardziej spektakularną proeuropejską akcją polskiego władcy była zwycięska odsiecz Wiednia (1683), obleganego przez wojska tureckie, przeprowadzona przez Jana III Sobieskiego. Podział państwa polsko-litewskiego dokonany przez Rosję, Prusy i Austrię w latach 1772-1795 spowodował, że już w następnych dziesięcioleciach myśli i działania Polaków były skierowane przede wszystkim ku odzyskaniu niepodległości, a nie tworzeniu projektów powołania do życia zjednoczonej Europy. Na tym przykładzie widać, że w XVIII stuleciu myślenie narodowe (partykularne) zwyciężyło z poczuciem jedności kulturowej i wspólnego dziedzictwa (ten typ myślenia będzie również dominował w XIX wieku i przez blisko połowę wieku XX).

dr Sławomir Zonenberg

 

 


Rozwój chrześcijaństwa w średniowieczu

 Rozwój chrześcijaństwa w średniowieczu   Julia Tazbir, Atlas Wspólnoty Europejskiej

LEGENDA:    granice Cesarstwa Rzymskiego, ok. 300 r.    wspólnoty chrześcijańskie, I - II w.
  największe skupiska wspólnot w IV w.    zasięg chrześcijaństwa na początku VII w.
(skala: 1:40.000.000)    zasięg chrześcijaństwa do końca IX w.    zasięg do końca X w.

(Źródło: Julia Tazbir, Atlas Wspólnoty Europejskiej. Mapy, komentarze. Wyd. Demart, 2002)

 

 



Europa ku Polsce


Czy w historii Europy przed rokiem 1900 zdarzały się znaczące inicjatywy z zachodu kontynentu,
skierowane w stronę Polski (lub biorące Polskę pod uwagę) i jakie postacie można tu wymienić?


  Na kontynencie (począwszy od średniowiecza) stworzono kilka niezwykle interesujących koncepcji, które warto przedstawić, postulujących powołanie do życia federacji państw europejskich. Po upadku znaczenia i autorytetu sił uniwersalnych czynnikiem jednoczącym Europejczyków nie mógł już być ani papież, ani cesarz. Wraz z rosnąca i poszerzającą się współpracą gospodarczą, kulturalną i polityczną toczyła się dysputa naukowo-polityczna, dotycząca potrzeby powołania świeckiej, ponadpaństwowej ogólnoeuropejskiej organizacji, której celem byłoby rozpatrywanie sporów międzynarodowych oraz koordynowanie działań wobec realnych zagrożeń (np. obrony przed Turkami). Pierwszym autorem, który postulował powołanie wspólnego państwa w Europie, poprzez odnowienie cesarstwa rzymskiego, był wybitny włoski poeta Dante Alighieri, wyrażając w napisanym w 1303 roku dziele "Monarchia" tęsknotę za starożytnym "pax romana".

  Podczas gdy Dante marzył o odnowieniu minionej potęgi Imperium, próbując dokonać niemożliwej już w XIV w. syntezy antyku ze średniowieczem, współczesny mu francuski prawnik i deputowany do Stanów Generalnych, Pierre Dubois, stworzył traktat, który objaśniał ideę europejskiej konfederacji. W dziele "O odzyskaniu Ziemi Świętej" spisanym w 1306 roku zaproponował powołanie europejskiego związku państw dla utrzymania pokoju na kontynencie i zdobycia Jerozolimy. Rozumiał on jednak Europę nie, jak Dante, jako sakralną monarchię, ale jako federację, dlatego to jego uważa się twórcę pierwszego projektu instytucji międzynarodowej. Zamysł Pierre Dubois był adresowany naturalnie do władców feudalnych, a nie do ich poddanych i był naznaczony, co należy pokreślić, jeszcze bardzo wyraźnie duchem średniowiecznej religijności. Pragnienie zjednoczonej chrześcijańskiej Europy jest również bardzo wyraźne w traktacie Francuza Philippe de Mezieres (II połowa XIV w.), nawiązującego do przebrzmiałej już idei krucjat i związanych z nią zakonów rycerskich. Widać to szczególnie w jego projekcie powołania do życia ogólnoeuropejskiego Zakonu Rycerskiego do walki z niechrześcijanami. Philippe de Mezieres podzielił Europę katolicką na trzy części. Do pierwszej miały należeć Hiszpania i Portugalia, do drugiej Francja, Włochy, Anglia, Szkocja, a do trzeciej Niemcy oraz państwa środkowo-wschodniej i północnej części kontynentu. Zatem Polskę i Niemcy przydzielono do tej samej grupy. Wraz z Czechami i Węgrami kraje te były zobowiązane do realizowania określonych zadań w walce z niewiernymi (każda z wymienionych części miała ściśle wytyczoną, przez autora, rolę). Począwszy od XV stulecia pod wpływem humanizmu świecka idea wspólnoty europejskiej torowała sobie, co raz bardziej, drogę w umysłach decydentów. Jej odzwierciedleniem był projekt federacji państw europejskich autorstwa husyckiego króla Czech Jerzego z Podiebradu oraz jego doradców: francuskiego dyplomaty Antonio Mariniego i niemieckiego antykurialisty Martina Mair. Ostateczny kształt przybrał on w 1464 roku i zakładał powołanie do życia europejskiego związku państw w celu zapewnienia pokoju, jedności, praworządności oraz stworzenia silnego frontu antytureckiego. Jako członkowie-założyciele federacji zostali wymienieni: król i książęta Francji, królowie i książęta Niemiec, książęta i republiki Włoch, królowie Hiszpanii i Portugalii. Mimo że w projekcie bezpośrednio nie została wymieniona Polska, król Kazimierz IV Jagiellończyk w 1462 roku wyraził swoją sympatię dla tego planu. Inni kandydaci mieli być jednak przyjmowani w dalszej kolejności, przy czym specjalną uwagę zwrócono właśnie na Polskę i Węgry. Cesarz w projektowanej federacji miał być traktowany jako jeden z równorzędnych związkowców. Natomiast papież, gorący przeciwnik husyckiego króla, miał w niej miejsce zupełnie drugorzędne. Omawiany plan, niezwykle nowoczesny jak na średniowiecze, nie mógł być zrealizowany; marginalne usytuowanie w nim cesarstwa i papiestwa spowodowało, że nie uzyskał on ich poparcia. Również Republika Wenecką potraktowała go z rezerwą. Tylko we Francji Ludwika XI znalazł on więcej zrozumienia. Jednak propapieska postawa kleru francuskiego przesądziła, że z tego ogólnoeuropejskiego planu porozumienia wyłonił się zaledwie się dwustronny sojusz czesko-francuski. Pozostał on jako świadectwo humanistycznej utopii, wyrosłej z ducha tolerancji i pragnienia utrzymania solidarności narodów tego samego kręgu kulturowego. Kilkadziesiąt lat po porażce projektu króla Jerzego z Podiebradu, jedność Europy została zerwana, najpierw w sensie religijnym, a następnie politycznym przez reformację. Ten ruch religijny okazał się wydarzeniem, które silnie osłabiło zachodnią wspólnotę kulturową, zaś w niektórych częściach kontynentu przyniósł nawet jej kres. Katastrofa wojen religijnych nie pozostawiła między katolikami a protestantami wiele sfer, które by ich mogły łączyć. Zatem myśl o zjednoczeniu Europejczyków mogłaby się wydawać wtedy nie tylko niemożliwa, ale wręcz absurdalna. Autorem właśnie takiej koncepcji postulującej stworzenie Republiki Chrześcijańskiej był hugenota - książę Sully, kanclerz króla Francji Henryka IV (ów władca dla korony francuskiej porzucił kalwinizm i przyjął katolicyzm). Jego celem było stworzenie europejskiej konfederacji, składającej się z piętnastu państw, w tym i z Polski. Ponieważ organizacja Europy zaproponowana przez księcia Sully oznaczała koniec potęgi Habsburgów, to naturalne, że monarchie w jakich oni panowali, i które miały znaleźć się w związku (Hiszpania, Niderlandy, Rzesza Niemiecka, Czechy i Węgry) były przeciwne takiej federacji. Warto też wspomnieć o pokojowej inicjatywie, której autorem był angielski kwakier i pacyfista William Penn. Przedstawił on swoją koncepcję w "Eseju w sprawie obecnego i przyszłego pokoju w Europie" (1692). Postulował w nim powołanie Rady Europy złożonej z władców europejskich w celu ustanowienia pokoju, stanowienia norm prawnych i łagodzenia sporów między panującymi. Kwestia Europy została przedstawiona i przedyskutowana również przez francuskiego myśliciela Abbe de St. Pierre. Jego pragnieniem było zniesienie panującego na początku XVIII wieku systemu równowagi europejskiej i zastąpienie go nowym systemem unii europejskiej. Abbe de St. Pierre chciał założyć federację w oparciu o terytorialne postanowienia pokoju utrechckiego (1714). Jego związek miał liczyć dwadzieścia cztery chrześcijańskie państwa europejskie, w tym i Rzeczpospolitą. Do jego zwolenników należał były król Polski, książę lotaryński Stanisław Leszczyński (teść króla Francji Ludwika XV), który, co warto podkreślić, sam także napisał pracę o wspólnocie europejskiej, gdzie postulował odnowienie Zachodu z cesarzem jako świeckim władcą oraz papieżem jako duchowym przywódcą zjednoczonego chrześcijaństwa.

  Warto zauważyć, że podczas gdy w Europie idee federacyjne przebrzmiewały bez skutku, to wywarły niezwykle silny wpływ na wielu przywódców amerykańskiej wojny wyzwoleńczej (m.in. Jerzego Waszyngtona). Efektem tego było powstanie w 1776 roku Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, czyli konfederacji składającej się początkowo z trzynastu podmiotów politycznych. Powstanie USA i ich dynamiczny rozwój gospodarczy oraz kulturalny wywołał zwrotnie mocny wpływ na proeuropejskie myślenie w duchu idei Stanów Zjednoczonych Europy. Zwolennikiem tej idei był cesarz Francuzów Napoleon Bonaparte. W liście do syna, napisanym w formie testamentu politycznego tuż przed śmiercią, poinformował go o swoim pragnieniu przekształcenia Europy w związek małych księstw pod głównym przewodnictwem władcy Francji (jednym z takich państw było utworzone przez niego w 1807 roku Księstwo Warszawskie). Trzeba podkreślić, że to Napoleonowi udało się po raz pierwszy w dziejach (jednak na krótki czas) zjednoczyć pod swoim przewodnictwem prawie całą Europę. Jakkolwiek stworzona wspólnota była wymuszona orężem francuskim, to nie można powiedzieć, że była ono wyłącznie 'zewnętrzna' i krótkotrwała. Co prawda zjednoczenie polityczne okazało się efemerydą, ale wpływ szeroko pojmowanej kultury francuskiej (zwłaszcza poglądów społecznych i prawnych) na mieszkańców ówczesnej Europy był ogromny. Naśladowanie wzorów francuskich (od mody aż po model państwa rządzonego centralistycznie, ale opartego na równości wszystkich wobec prawa) stało się w XIX wieku kanonem obowiązującym prawie na całym kontynencie. W tym samym stuleciu wybitnym entuzjastą europejskiej jedności był również Giuseppe Mazzini. Ten włoski patriota, demokrata i rewolucjonista pragnął zjednoczenia podzielonych Włoch i usytuowania ich w zjednoczonej Europie. W 1834 roku współzakładał stowarzyszenie "Młoda Europa", które miało przygotować upadek absolutyzmu na kontynencie, oswobodzenie ciemiężonych narodów, a następnie zjednoczenie ich w Stanach Zjednoczonych Europy (ich część składową miała stanowić również Polska). Klęska rewolucji z lat 1848-1849 (tzw. Wiosny Ludów) i głoszonych w niej haseł wolnościowych, a także rozkwit nacjonalizmów i rozwój państw narodowych spowodowały, że idea wspólnoty europejskiej przestała w następnych latach odgrywać jakąkolwiek rolę na kontynencie. Nie zanikła jednak zupełnie: Alphonse de Lamartine, Pierre Jean de Beranger, Jules Michelet, Auguste Comte, Victor Hugo we Francji, Novalis (wł. Friedrich Leopold von Hardenberg), Ernest Renan, Karl Christian Friedrich Krause w Niemczech, Bertha von Suttner, Alfred Fried w Austrii, a także Szwajcar Johann Kaspar Bluntschli czy Polak Stefan Buszczyński rozwijali i głosili ideę paneuropejską, to jednak coraz bardziej oddalała się ona od panującej wówczas rzeczywistości politycznej i społecznej. Zamiast zjednoczonej Europy powstały w niej na przełomie XIX i XX w. dwa wojskowe bloki: Trójporozumienie (Francja, Rosja, Anglia) oraz Trójprzymierze (Niemcy, Austro-Węgry, Włochy), co pośrednio doprowadziło w roku 1914 do wybuchu I Wojny Światowej.

  Na koniec tych rozważań chciałbym powiedzieć, że Polska jest bez wątpienia krajem europejskim, w którym demokracja, poszanowanie i samostanowienie człowieka, swobodna działalność polityczna, gospodarcza, kulturalna i religijna są głęboko zakorzenione. Należy jednak uczciwie powiedzieć, że polska myśl polityczna (w omawianym tu okresie), która charakteryzowałaby się silnymi pierwiastkami proeuropejskimi, zjednoczeniowymi, niestety nie jest imponująca. Z drugiej jednak strony, wydaje się (jest to ciekawe w porównaniu z tym co wyżej napisano), że Polacy dobrze się czują w "Europie", a nasza szeroko pojęta kultura jest otwarta na obce wzorce, zwłaszcza te, które możemy samodzielnie wybrać i dobrowolnie przyjąć.

dr Sławomir Zonenberg


Literatura:

- Krzysztof Baczkowski, Idea jedności europejskiej w średniowieczu,
     Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego: nr MCLXXVII. Prace Historyczne.
     z. 118, 1995 (Studia Polono-Danubiana et Balcanica VII).
- Richard Nikolaus Coudenhove-Kalergi, Naród europejski, Toruń 1997.
- Bronisław Geremek, Więź i poczucie wspólnoty w średniowiecznej Europie,
     w: Dziesięć wieków Europy, pod red. Janusza Żarnowskiego, Warszawa 1983.
- Aleksander Gieysztor, Europejska Christiana respublica w średniowieczu,
     w: Europa. Fundamenty jedności, pod red. A. Dylus, Warszawa 1998.
- Andrzej Feliks Grabski, Polska w opiniach Europy Zachodniej XIV-XV w., Warszawa 1968.
- Roman Grodecki, Polska wobec idei wypraw krzyżowych, Przegląd Współczesny, r. 2, 1923.
- Henryk Samsonowicz, Miejsce Polski w Europie, Warszawa 1995.
- Marian Henryk Serejski, Idea jedności karolińskiej. Studium nad genezą wspólnoty europejskiej
     w średniowieczu, Rozprawy Historyczne Towarzystwa Naukowego Warszawskiego,
     t. 17, z. 3, 1937.

 


 

* Razem czy osobno? - wydanie specjalne pisma (kwartalnika) 'bez Wandy', nr 4 (22), wyd. GFPS-Polska (Polsko-Niemieckie Stowarzyszenie Naukowo-Kulturalne), redakcja: Jan Krzysztof Wasilewski, wrzesień 2000, ISSN: 1428-3913.

  Publikacja stanowiła plon seminarium "Razem czy osobno", którego celem podstawowym było promowanie idei integracji europejskiej. Realizowano go poprzez wykłady, dyskusje i spotkania w kilku grupach warsztatowych: artystycznej, dziennikarskiej, historycznej, prawniczo-politologicznej oraz socjologicznej.

  Ważną częścią publikacji stały się głębokie i wnikliwe odpowiedzi na pytania postawione wykładowcom przez grupę dziennikarską (z   którą warsztaty prowadził niżej podpisany redaktor stron witryny internetowej Biblioteki Uniwersyteckiej KUL).

  Powyższe trzy mini-eseje historyka dr Sławomira Zonenberga (rocznik 1965, magisterium 1990, doktorat 1996, specjalność: historiografia średniowiecza, w roku 2004 pracował w Instytucie Historii i Archiwistyki Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu) pochodzą z tej części wzmiankowanej publikacji.

[przyp. red.]

   Kwartalnik 'bez Wandy', 2000; Europa - razem czy osobno?
Korzenie Europy
Polska ku Europie
Europa ku Polsce

 

 

Fotografie z wystawy: ks. Jerzy Latawiec
Opracowanie i redakcja: Jan Krzysztof Wasilewski