|
"Proszę Państwa - czuję się zaszczycony i zażenowany. Zaszczycony, że mogłem takie zadanie spełnić, kiedy Państwo poprosiliście mnie bym recenzował tę książkę. Oczywiście wiedziałem od razu, że publikacja będzie cenna i potrzebna, że dzieło jest godne - to nie ulegało dla mnie najmniejszej wątpliwości. Zażenowany - bo trzeba było się ustosunkować do pewnych zagadnień merytorycznie i powiem, że sam niektóre sprawy musiałem konsultować, bo były takie fachowe, że przerastało to moje możliwości. Jakoś z tego wybrnąłem, nawet powiem że moja ignorancja w pewnej mierze się przydała, ponieważ zwróciłem uwagę, że dla przeciętnego czytelnika niektóre zagadnienia mogą być niezrozumiałe, co też wzięli Autorzy pod uwagę i opisali wszystko językiem prostym i zrozumiałym.
Pragnę wyrazić wielkie uznanie dla władz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, dla władz Biblioteki Uniwersyteckiej na czele z księdzem dr Stolzem i dla pracowników służb konserwatorskich BU KUL. Wszyscy możemy być dumni, że tutaj właśnie rosną i rozwijają się świetne kadry, tak kompetentne w konserwacji książki - i to widać nie tylko w Lublinie, ale na znacznie szerszym tle. Widzę, że tutaj kształtuje się pierwszorzędny zespół naukowo-badawczy. Muszę z zadowoleniem podkreślić, że jako organizator dwóch dużych sesji naukowych poświęconych roli książki (w Lubinie i poza Lublinem), odnotowałem wielkie zainteresowanie pracowników z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego; wiele osób wzięło udział w tych sesjach, przedstawiając swoje referaty. Niedawno ukazała się publikacja "Lublin a książka", w której są artykuły pracowników służb konserwatorskich BU KUL. Są teoretyczne opracowania poświęcone książkom, są ciekawe ilustracje i relacje. To jest dokument obrazujący wagę i szeroki zakres problemów wokół tematu książki. Bardzo się cieszę, że tutaj pracuje tak dobry zespół, kształtuje się nowa jakość. Myślę że dla dobra książki będzie to dobrze owocować. Chociaż warunki są wciąż mizerne i siermiężne, nikt tu nie opuszcza rąk, wszyscy Państwo tu poświęcacie wiele trudu, nie mając uposażeń adekwatnych do wkładanej pracy. Można tak Ewangelicznie powiedzieć "bogaci duchem, ubodzy zapłatą...". Ale czytelnicy to docenią, a i Pan Bóg nie zapomina o dobrych ludziach".
|